Psychologia, Coaching, Rozwój duchowy

Moje wspomnienia z porodu

Każda z nas ma swoje wspomnienia z czasu ciąży i porodu, które już na zawsze będą w naszych sercach. Będziemy je potem opowiadać naszym pociechom, gdy już dorosną na tyle, aby zrozumieć cały ten temat ciąży i rodzenia dzieci.
Wspomnienia z mojego porodu są całkiem miłe, jak również z okresu ciąży. Owszem, nie miałam łatwych początków ciąży. Bywało i tak, ze miałam już dość złego samopoczucia. Zdarzało mi się powątpiewanie, czy się w ogóle nadaję do roli rodzica, do roli matki. Przez złe samopoczucie psychiczne miewałam dołki. Kiedyś już mąż polecił mi, abym skorzystała dla dobra całej rodziny z porady psychologa, ale jakoś po tej rozmowie poważnej wróciła mi dobra forma. Już nie było płaczu ani nerwowych sytuacji, które szkodziły wszystkim w moim otoczeniu. Stałam się spokojniejsza i bardziej otworzyłam się na ludzi. Zaczęłam znowu cieszyć się ciążą i naszym dzieckiem, które miało się niebawem na świecie pojawić. Cieszyłam się bardzo z tego powodu, ze depresję mam już za sobą. Jedynym moim problemem była teraz waga w ciąży. Wiecie, jak to jest. Nie trzeba być w ciąży, ażeby zatapiać swoje smutki w nieopamiętanym jedzeniu. Na szczęście, nie korciło mnie do żadnego kieliszka czy tym podobnych rzeczy. Choć wiem, ze wiele kobiet ciężarnych tak czyni w chwilach załamania, szczególnie, kiedy nie mają się na kim oprzeć ani komu wyżalić się.
Waga zaczęła mi błyskawicznie się podnosić już od samego początku zajścia w ciążę. Zawsze miałam skłonności do tycia, ale teraz to już za bardzo przesadziłam z jedzeniem. Na domiar złego nie mogłam sobie poradzić z tym, że rodzina cały czas namawiała mnie do jedzenia za dwoje. Wiedziałam, ze to niedobre, ale wcale nie protestowałam, kiedy dawano mi kolejną porcję ziemniaczków z grilla czy karkówki, kotletów schabowych czy innych zgubnych przekąsek. W końcu ciąży waga pokazywała już nawet około dziewięćdziesięciu kilogramów.

Tags: ,
Opublikowane jako: Psychologia — admin 31/03/2009 @ 22:34