Psychologia, Coaching, Rozwój duchowy

RODZIC PRZECIWKO DZIECKU – ZESPÓŁ DZIECKA POTRZĄSANEGO

Dzieci każdemu kojarzą się podobnie. Ich bezbronność, bezradność niemal we wszystkich budzą odruchy opiekuńczości i wyzwalają ciepłe uczucia. A nikt nie darzy ich tak bezgraniczną miłością jak rodzice, których więź ze swoim dzieckiem jest jednym z najsilniejszych i najpiękniejszych uczuć. Dla swojego dziecka gotowi są na największe poświęcenie, na największy nawet trud.
To wszystko prawda, jednak zdarzają się sytuacje, gdy to właśnie rodzice lub opiekunowie mogą być prawdziwym zagrożeniem dla swojego dziecka, największym zagrożeniem dla jego zdrowia i życia.
Co pewien czas z telewizji, radia czy prasy dowiadujemy się o kolejnym przypadku znęcania się nad dziećmi, maltretowania dzieci. Wielu tłumaczy sobie, że to spotyka rodziny patologiczne, niepełne, że to tak zwany „margines”. Najczęściej przyczyną jest alkohol, czasem bywa to przejawem agresji, która na dziecku znajduje swoje ujście, w niektórych przypadkach to objaw choroby psychicznej. Jednak bywa, że jest to tylko wyraz niefrasobliwości żeby nie powiedzieć głupoty.
Jednym z przykładów, gdzie za winy dorosłych płaci niewinne dziecko, jest zespół dziecka potrząsanego (ang. shaken baby syndrome, SBS). Przejawia się to w ten sposób, że niemowlę jest przez dorosłego silnie potrząsane, co powoduje przemieszczanie się mózgu w obrębie czaszki i pękanie drobnych naczyń krwionośnych, oraz szereg obrażeń w obrębie głowy związanych z uszkodzeniem tkanki mózgowej, przy braku typowych uszkodzeń dla znęcania się, jak złamania czy ślady na skórze w postaci skaleczeń, otarć, poparzeń.
Klasyczne objawy to krwiaki w obrębie oka, głownie siatkówki, oraz krwiaki w obrębie mózgu, podtwardówkowe i podpajęczynówkowe. W niektórych przypadkach zdarzają się też urazy spowodowane uderzaniem o pewne przedmioty, na przykład o ścianę.
Jest to jedna z form tak zwanego zespołu dziecka maltretowanego. Ten szczególny przypadek dotyczy dzieci najmłodszych, a przy tym bywa niezwykle trudny do zdiagnozowania ze względu na swoje niespecyficzne objawy, oraz tuszowanie sprawy przez opiekunów. Dziecko trafia kolejno do lekarza pierwszego kontaktu, pediatry, okulisty, neurologa czy laryngologa zanim uda się stwierdzić właściwą przyczynę.
Zespół ten dotyczy dzieci do 18-go miesiąca życia, wtedy słabo rozwinięte mięśnie karku, nie zapewniają dostatecznej stabilizacji przy potrząsaniu przez dorosłego i dają wyżej wymienione objawy.
Nie wolno lekceważyć problemu, nie wolno zakładać, że rodzic wie, czym może skończyć się takie zachowanie. Należy uczulić wszystkie osoby zaangażowane w opiekę nad niemowlętami, jak kruche w rzeczywistości jest dziecko, jak łatwo można wyrządzić mu krzywdę.
Kończąc warto zaznaczyć, że SBS bywa najczęstszą przyczyną śmierci noworodków, bo według danych amerykańskich lekarzy, umieralność sięga od 15 do 38 procent. Może też zakończyć się uszkodzeniem mózgu, nawet w znacznym stopniu, a przez to oznacza niejednokrotnie niepełnosprawność do końca życia, zdarzają się przypadki różnego stopnia upośledzenia wzroku, problemy z poruszaniem, na przykład może prowadzić do porażenia mózgowego. Wszystko to dowodzi jak poważne jest to zagrożenie.

Tags: , ,
Opublikowane jako: Dziecko — slawek 29/04/2010 @ 01:44