Rola mężczyzny przy porodzie naturalnym
Do porodu zostało już wam niewiele tygodni czy dni. Czujecie, ze już niedługo wasze długo oczekiwane maleństwo będzie się pchać do wyjścia na świat. Obniżył się juz brzuch, dziecko ułożyło się prawidłowo główką do dołu, a i ty odczuwasz pierwsze oznaki, ze maluszkowi zaczyna być spieszno do porodu. Jak się przygotować do pierwszych skurczów? Jak spokojnie zachować zimną krew, kiedy akcja porodowa będzie już w stanie zaawansowanym?
Zbliżający się poród można łatwo rozpoznać, ale niekiedy sama akcja porodowa może być zaskoczeniem. Na naszą niewiedzę, co do oznak początku porodu warto sięgnąć do książek, poradników albo dokładnie wypytać naszą panią ginekolog o wszystkie tajniki porodu. Po to jest szkoła rodzenia, po to są wizyty u lekarza ginekologa, aby nam dokładnie wyjaśnił, kiedy trzeba uznać, ze poród się rozpoczyna. Zresztą sam początek akcji porodowej nie jest trudny do wychwycenia. Na pewno dla rodziców będzie zauważalny.
Dzisiaj chcemy się skupić na tym, jak powinna wyglądać rola mężczyzny, przyszłego tatusia w czasie, kiedy poród naturalny się rozpoczyna. Samo jego uczestnictwo jest zależne w głównej mierze od tego, czy sama rodząca kobieta sobie tego życzy. Jest wiele rodzących, które nie widzą na sali porodowej swoich mężów. Wolą, aby uczestniczyli oni jedynie z boku. Sam poród wolą przejść same. Są różne powody, dla których tak się dzieje. Po pierwsze, kobieta nie chce, żeby mężczyzna oglądał ją w stanie, kiedy uwija się w bólu. Nie chcą również, żeby mężczyzna widział, kiedy wychodzi dziecko z łona matki, tyle krwi czy na przykład samo cesarskie cięcie. Dla innych kobiet towarzystwo partnera jest zbawienne. Dzięki temu, ze trzyma on za rękę, że pociesza, że czule gładzi powoduje, iż kobieta czuje się pewniejsza i bezpieczniejsza.
